W Bogatyni funkcjonują jeszcze dwa zakłady pogrzebowe:

- Zakład Pogrzebowy „Aaron” należący do Pani Krystyny S.

Na początku 2007 roku Pani Krystyna S. straciła posadę Zarządcy Cmentarza Komunalnego w Bogatyni. Została także zmuszona do zamknięcia prowadzonej na terenie cmentarza kwiaciarni, która również spełniała funkcję prywatnego biura zakładu pogrzebowego. Można powiedzieć, że od tego czasu, po wielu latach nasze firmy mogą pracować na równoprawnych warunkach konkurencji.


Zarządzaniem cmentarzami komunalnymi znowu zajął się M.Z.G.K. , zresztą tak jak było wcześniej i tak jak jest w całej cywilizowanej Polsce. Zresztą moje prawie 20-to letnie doświadczenie w tej branży, pozwala mi twierdzić, że wszelkie eksperymenty i manipulacje w kwestii : komu powierzyć zarząd i nadzór nad cmentarzami komunalnymi, kończyły się różnymi mniej lub bardziej głośnymi aferami.
Zawsze będę apelował o wyprowadzenie prywatnych firm poza tereny cmentarzy. Nadzór i zarządzanie nad tymi obiektami musi być sprawowany w imieniu miast i gmin przez jednostki budżetowe lub lokalne parafie.



- Miejski Zakład Pogrzebowy należący do Pana Wacława W.

Firma powstała w kwietniu 2007, czyli krótko po wypędzeniu „Aarona” z terenu cmentarza, w tym samym miejscu, zajmując świeżo wyremontowane pomieszczenia w Domu Przedpogrzebowym. Pan Wacław W., postanowił, że od tego momentu będzie świadczył usługi pogrzebowe i szybko wyeliminuje wszelką konkurencję.
Nie skomentuję i nie opiszę metod jakimi próbuje to zrobić Pan Wacław W., tylko zaapeluję do niego samego , gdyż może przeczyta te słowa: proszę o szacunek dla całej naszej branży i proste ludzkie wyczucie co można, a czego nie……


 

To zdjęcie pozostawię bez komentarza. Oczywiście sprawcy nie ustalono.